poniedziałek, 20 stycznia 2014

Ryż, ryż, ryż

Dużo mówi się teraz o ćwiczeniu motoryki małej, koordynacji  ręka-oko. Ważne kwestie w rozwoju dziecka. A jak to na co dzień ćwiczyć w domu? Ja moim maluchom na zajęciach dałam ryż dmuchany w misce. Można dołożyć kilka miseczek i jakieś łyżki, lejek, tubę. Gwarantowane co najmniej pół godziny koncentracji i ćwiczenia bardzo precyzyjnych ruchów. I tu wielka prośba do mam: obserwujcie dziecko, kontrolujcie, żeby nic złego się nie stało, ale nie przeszkadzajcie, nie mówcie, nie zbliżajcie się - cieszcie się tą chwila ciszy :) 
Ryż dmuchany jest jadalny, jest miękki, drobny - ćwiczenie koordynacji raczki a przy chwytaniu paluszkami ćwiczenie chwytu pęsetowego przydatnego do nauki pisania kiedyś.


ryż dmuchany na maluchowaniu

niedziela, 19 stycznia 2014

Coś dla Babci i Dziadka.

Za kilka dni Dzień Babci i Dzień Dziadka.
Wiele osób obchodzi to święto po raz pierwszy w tym roku - tym samym są osoby, które są sprawcami tegoż stanu rzeczy - maleńkie wnuczęta! I jak to zrobić, żeby prezent choć trochę był autorstwa niemowląt? Da się tak w ogóle? 
No da się, da!
Przykładem są niemowlaki uczęszczające (z mamami) na maluchowanie. Wszystkie one odbiły swoje dłonie bądź stópki w masie solnej. Jak wyschnie to mamy obiecały przywiązać wstążeczkę i gotowe. 
Własnoręcznie bądź własnonożnie wykonane :)

prezent dla Babci, prezent dla Dziadka

Masa solna - ile mam, tyle przepisów

Masa solna - masa możliwości.
Stosuję ją dość często w rozmaitych sytuacjach. Szybko się ją robi, można kontrolować jej konsystencję, choć niesmaczna to jednak nie trująca i tania.
Mój przepis na delikatną w dotyku masę solną:


  • kubek soli kuchennej
  • 2 kubki wody
  • 2 kubki (ewentualnie więcej) mąki

Sól wrzucam do połowy gotującej się wody i mieszam, aż nieco się rozpuści, potem dolewam resztę zimnej wody (żeby się nie oparzyć i nie czekać aż masa ostygnie) i stopniowo dosypuję mąkę. Mieszam łyżką, potem ugniatam ręką. Ponieważ i mąki i sole bywają rożne, a masa nie jest ciastem drożdżowym nie przejmuję się idealnymi proporcjami, raczej oczekuję idealnej konsystencji.
Stwory najczęściej suszę w piekarniku ok 100 stopni, a czas zależy od grubości stworów. Później można je malować farbkami, brokatem i czym dusza zapragnie.

O propozycjach zastosowania będzie jeszcze na blogu!
serduszko z masy solnej, pobielone, obrazek przeniesiony domowym sposobem z wydruku komputerowego.